Kiedy wyłączyć prąd od razu
Zapach palonej izolacji, ciepła obudowa gniazdka lub włącznika, trzaski w puszce, iskrzenie przy wkładaniu wtyczki. W każdym z tych przypadków wyłącz dany obwód w rozdzielnicy i nie włączaj go ponownie „na próbę”. Jeśli widać dym lub ogień — dzwoń pod 112.
Co sprawdzić, zanim zadzwonisz
- Który wyłącznik zadziałał: nadprądowy (jeden obwód) czy różnicowoprądowy (zwykle kilka obwodów naraz). Zapisz albo zrób zdjęcie rozdzielnicy.
- Odłącz z gniazdek wszystko, co było włączone w tym obwodzie, i spróbuj włączyć zabezpieczenie jeszcze raz.
- Jeśli trzyma — podłączaj urządzenia po jednym. To, po którym znów wybija, jest najczęściej przyczyną, a instalacja jest w porządku.
- Jeśli wybija bez żadnego odbiornika, problem jest w samej instalacji. Na tym kończ i zadzwoń.
Nie otwieraj puszek, nie wymieniaj wkładek topikowych na „mocniejsze” i nie mostkuj zabezpieczeń. To nie przyspieszy naprawy, a może zamienić usterkę w pożar.
Jak szukam przyczyny
Zaczynam od rozdzielnicy i rozmowy o tym, co działo się przed awarią. Potem dzielę instalację na odcinki i mierzę izolację każdego z nich — tak znajduję miejsce, w którym przewód jest uszkodzony, zawilgocony albo źle połączony. Najczęściej winna jest puszka po niedawnym remoncie, gniazdo zewnętrzne albo przewód przebity kołkiem.
Drobne naprawy robię od razu: wymiana gniazda, łącznika, połączenia w puszce. Jeśli naprawa wymaga kucia albo nowego odcinka przewodu, zabezpieczam obwód, opisuję, co trzeba zrobić, i wyceniam to osobno. Gdy uszkodzeń jest więcej, rozsądniej bywa pomyśleć o wymianie instalacji niż o kolejnych łatkach.
Ile to kosztuje
Diagnoza z dojazdem i drobną naprawą: 180–350 zł. Za termin „dziś lub jutro” doliczam 25%. Dojazd do 25 km jest w cenie, dalej 2 zł za kilometr w jedną stronę.